sobota, 1 sierpnia 2009
1 sierpnia z mojej perspektywy
Byliśmy razem z RB na obchodach na Wojskowych Powązkach. W sumie nie ma o czym pisać, dużo weteranów, tłok, gorące oklaski dla prezydenta Kaczyńskiego oraz gwizdy dla notabli z drugiej strony polityczno-złodziejskiej barykady. Ot, Polska. Co sądzę o starych ludziach, to może napiszę w innym, bardziej odpowiednim momencie. Zdjęcia tylko dwa - zwalmy to na ogromny ścisk jaki panował dookoła.

Etykiety:
1944,
anniversary,
druga wojna światowa,
II WŚ,
Powstanie Warszawskie,
uprising,
Warsaw