No dobra, skończyły się emocje związane z ekstraklasą. Nasza Polonia ostatecznie zajęła 13-te miejsce, ostatni mecz w Bytomiu bez historii, za chwilę nie będą o nim pamiętali nawet najstarsi górale. Wynik do przemilczenia, nieco tylko szkoda tej porażki po dobrej serii – to takie przypomnienie, że nasi piłkarze to ciągle miernoty tak naprawdę i jeżeli nie będą szurali dupskami po murawie to nic z tego ich biegania nie będzie. Ale i tak ich ciągle kochamy za zwycięstwo nad zieloną ladacznicą.
Poza tym, bez zmian, tylko ja ciągle spać nie mogę myśląc o sytuacji wewnętrznej w RPA. Nie mam siły i czasu, ale zbieram energię na poważniejszą rozprawę, za którą, śmiem twierdzić, Instytut Nauk Politycznych powinen przyznać mi magistra honoris causa co najmniej. A póki co, dwa linki:
http://southafricandiaspora.blogspot.com/
Blog poświęcony relacjom członków diaspory rozsianej po świecie. To emigracja świeża, a powód który popchnął do tego desperackiego kroku jakim jest zawsze opuszczenie własnego kraju, przewija się ciągle ten sam: ludzie wyjeżdżają z RPA, bo chcą przeżyć kolejny dzień. To naprawdę smutna lektura. W kilku miejscach poruszająca nawet moje cyniczne serce. Napady z bronią w ręku, włamania, porwania, gwałty, codzienne obcowanie z przemocą. W końcu, życie w zamknięciu i półśnie w oczekiwaniu na kolejne ataki nacierającej czarnej rzeczywistości. Rasistowskie? Być może, ale to jeden z wpisujących się kończy swoją opowieść o nowej ojczyźnie tymi słowami:
But the best part …………………. the 4% black population. Yes, I said four percent.
Jak źle musi być w RPA, skoro zachwyca się bezpieczeństwem w Kolumbii?
Drugi link to odnośnik do filmu o tych, którzy mają pecha. Niedość, że są biali to jeszcze tak biedni, że nie mają szans uciec z tego kraju.
Szczerze – znacie taką Afrykę jak ta?
W temat się jak widać wkręciłem i tak łatwo go już nie odpuszczę. Wśród pytań zadawanych kandydatom na prezydenta RP, z chęcią usłyszałbym i takie: co sądzi Pan o wewnętrznej sytuacji w RPA i jaką ma Pan propozycję działań?
Myślę, że byśmy się nasłuchali gładkich jak pupcia niemowlaka farmazonów o „tęczowym” narodzie i postępie...